„Marsjańska Twarz” znad jeziora Drawsko w rzeczywistości jest grodziskiem

JEZIORO TAJEMNIC. Odkryta nad jeziorem Drawsko tajemnicza struktura przypominająca na zdjęciu w systemie LIDAR tzw. „Marsjańską Twarz” to wczesnośredniowieczne grodzisko znajdujące się w rejonie wsi Siemczyno.

Przyznać jednak należy, że podobieństwo jest uderzające. O tym grodzisku, a także odnalezionej w pobliżu osadzie i cmentarzysku z epoki pisaliśmy w artykule „Niezwykłe struktury nad jeziorem Drawsko. Podajemy konkrety!”.

Ponawiamy apel do Czytelników o prowadzenie poszukiwań. Tym razem Lidarowe znalezisko  znad jeziora Drawsko okazało się dawna siedzibą ludzką. Swoja drogą ciekawe, czym okaże się prawdziwa „Marsjańska Twarz”… Szukajcie, prosimy o więcej!

Swoje spostrzeżenia z przeszukiwania systemu Lidar w okolicach jeziora Drawsko i Lubie nadsyłajcie na formularz: http://jeziorotajemnic.pl/zglos-informacje/

Artykuł o grodzisku: http://jeziorotajemnic.pl/niezwykle-struktury-nad-jeziorem-drawsko-podajemy-konkrety/

Jak szukać przy pomocy systemu Lidar: http://jeziorotajemnic.pl/zostan-odkrywca-z-lidarem/

„Marsjańska Twarz” nad jeziorem Drawsko!

JEZIORO TAJEMNIC. Czym jest tajemnicza struktura znad jeziora Drawsko, w pobliżu Siemczyna (gm. Czaplinek)? Zaskakujące znalezisko dokonane przy pomocy systemu LIDAR.

Niedawno apelowaliśmy do Czytelników o nadsyłanie odkryć możliwych do dokonania przez każdego dzięki technice laserowego skanowania gruntu. O tym, jak to zrobić „zza biurka”, pisaliśmy niedawno w artykule „Zostań odkrywcą z Lidarem”.

Mamy pierwszy efekt: zdjęcie uzyskane z systemu skaningu laserowego LIDAR – znad jeziora Drawsko – do złudzenia przypomina sfotografowaną 25 lipca 1976 roku przez sondę kosmiczną Viking 1 strukturę, którą światowe media nazwały „Marsjańską Twarzą”. Późniejsze zdjęcia wykonane z orbitera MARS Global Surveyor nie były już jednak tak przekonujące… Szczegóły już jutro.

Fot.: Wikipedia, LIDAR.

Fot.: Wikipedia, LIDAR.

Pamiątka z Mocą. Relikwia Papieża, Św. Jana Pawła II jest w Czaplinku!

relikwiarz.jpgJEZIORO TAJEMNIC. O związkach Karola Wojtyły z Czaplinkiem, pamiątkach po Nim oraz spływach kajakowych Drawą już pisaliśmy. Na miejscu jest też inna wspaniała pamiątka – relikwia. W najbliższą niedzielę 22 października br. można będzie mieć z nią bezpośredni kontakt. Relikwie JPII sprawiły już wiele cudów.

Pisze Ksiądz Jacek Brakowski, sdb Proboszcz Parafii pw. Świętej Trójcy w Czaplinku:

– Sprowadzenie relikwii św. Jana Pawła II do Czaplinka poprzedziły długie przygotowania. Inicjatorem pozyskania dla kultu w parafii pw. .Świętej Trójcy w Czaplinku fragmentu doczesnych szczątków polskiego papieża do Czaplinka był ówczesny proboszcz, ks. Mirosław Kurkiewicz sdb. Naturalnie odebranie samych relikwii poprzedzone było załatwieniem przewidzianych w takich przypadkach formalności. Następnie ufundowano relikwiarz oraz przygotowano program przebiegu uroczystości instalacji relikwii w czaplineckiej parafii. W poniedziałek 19 października 2015 roku ks. Mirosław Kurkiewicz wraz z przedstawicielami Parafian, państwem Elżbietą i Tomaszem Rumakami, odebrali relikwie w krakowskiej Kurii z rąk ks. kard. Stanisława Dziwisza. Uroczyste wprowadzenie relikwii św. Jana Pawła II do świątyni parafialnej w Czaplinku odbyło się 22 października 2015 r. Uroczysty orszak procesyjny wyruszył spod kościoła parafialnego pw. Świętej Trójcy do kościoła pomocniczego pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Uroczystościom przewodniczył J.E. bp. Paweł Cieślik.

                Obecnie relikwie znajdują się w świątyni pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Czaplinku i wystawione są do publicznej adoracji, dzięki czemu wierni mogą w sposób szczególny przyzywać orędownictwa Świętego w osobistych potrzebach. Każdego 22 dnia miesiąca w czaplineckiej parafii obchodzone jest miesięczne wspomnienie św. Jana Pawła II połączone z oddaniem czci świętemu poprzez ucałowanie relikwii.

Tego samego dnia o godz. 21.00 wierni spotykają się przy figurze Świętego nad brzegiem jeziora drawskiego na modlitwie podczas Apelu Jasnogórskiego. W najbliższą niedzielę będzie to wspomnienie szczególne, gdyż przypadające na doroczne wspomnienie liturgiczne świętego papieża – Polaka. Serdecznie zapraszamy do Czaplinka na msze św. oraz wieczorny Apel Jasnogórski przy figurze św. Jana Pawła II nad jeziorem Drawsko.

Genius Loci (Duch Miejsca)

Kamienne kręgi badane w Pławnie przez Muzeum w Koszalinie. Fot. Muzeum w Koszalinie

Kamienne kręgi badane w Pławnie przez Muzeum w Koszalinie. Fot. Muzeum w Koszalinie

JEZIORO TAJEMNIC. Wykorzystajmy bogatą przeszłość naszej ziemi do jej promocji z korzyścią dla wszystkich. Ujawnijmy dla siebie i innych tajemnice skryte w tej niespotykanej gdzie indziej mnogości starożytnych osad, grodów i kurhanów – namawia pasjonat historii z Drawska Pomorskiego Eugeniusz Piecewicz, uczestnik Akcji „Jezioro Tajamnic”.

Tego miejsca na naszej Ziemi Drawskiej, nad którą do współczesnych nam czasów unosi się duch pierwszych założycieli naszej państwowości Polski, Bolesława Chrobrego i Bolesława Krzywoustego.

Duchy zbrojnych mężów, przemierzających naszą ziemię w marszu na Kołobrzeg w ekspansji młodego państwa polskiego na Pomorze. To u nas znajduje się centrum tej ekspansji. Obcują tu z nami również duchy walecznych Wikingów przybyłych zza morza.

Wcześniej (na przełomie ery) gościliśmy u siebie plemiona Gotów, pogromców potęgi Cesarstwa Rzymskiego. Opuszczając naszą ziemię pozostawili tu w licznych kurhanach (nie mających odpowiednika w kraju) swoich bohaterów i wodzów plemiennych. Przemierzyli nasz kraj ukosem, znojnym marszem przez odwieczną puszczę, góry i wody. Osiedlili się na wybrzeżu Morza Czarnego, w „krainie mlekiem i miodem płynącej”. Tu przyjęli na siebie furie uderzenia dzikich hord Hunów zza uralskich stepów. Nie zdzierżyli przewagi. Cofnęli się i oparli o ostrza dzid i mieczy legionów rzymskich. Odwrócili się i w wielkiej bitwie pod Adrianopolem (dzisiejsza Turcja po stronie europejskiej) w 378 roku n.e., pokonali niezwyciężoną dotąd potęgę. W bitwie tej śmierć poniósł cesarz rzymski Walens. Zwali się wówczas Wizygotami. Stało się to początkiem upadku wielkiego Imperium Rzymskiego.

Obcują tu również z nami duchy naszych przodków z ery paleolitu, mezolitu i neolitu. W swoich wędrówkach po ziemi drawskiej często trafiam na ślady ich pobytu u nas, znajdując prymitywne narzędzia krzemienne i kamienne jakimi się posługiwali. Na płaskowyżu otoczonym meandrem rzeki Drawy na wschód od Drawska Pomorskiego trafiłem na niezwykłą mnogość tych artefaktów. Przekazałem je pani archeolog z przyrzeczeniem z jej strony naukowego opracowania na Uniwersytecie Poznańskim. Po kilku miesiącach otrzymałem przeprosiny z powodu ich zaginięcia.

Jeszcze wcześniej (100 tysięcy lat temu) gościliśmy tu swoich dalekich pobratymców – neandertalczyków, zmuszonych do cofnięcia się na południe przed postępującym z północy wielkim władcą z polarnej krainy, który głowę swoją wywyższył ponad obłoki a stopę swą oparł o dno Bałtyku i Morza Północnego. Kilkanaście tysięcy lat temu skończył swoje panowanie, pokrywając naszą ziemię rumowiskiem na wysokości naszej drawskiej wieży kościelnej. Dno jeziora Drawsko w miejscu jego największej głębi może stanowić poziom, po którym ongiś stąpali nasi praprzodkowie. Po jego odwrocie nie wrócili już pierwotni mieszkańcy tej ziemi. Zapewne pobrataliśmy się z nimi o czym zaświadcza kilka procent ich genów, które nosimy w sobie. Pewnie dlatego też współcześnie po zażyciu wyskokowego trunku czasami wydajemy z siebie takie – uhu! uhu!

Eugeniusz Piecewicz

Eugeniusz Piecewicz

Ps.: Eugeniusz Piecewicz z Drawska Pomorskiego, to społecznik, pasjonat historii, Zasłużony dla Gminy Drawsko Pomorskie. Współpracował m.in. z IPN oraz wieloma archeologami.

Jezioro Lubie i 16 południk

1 Mapa z zaznaczonym porzebiegiem 16 południkaJEZIORO TAJEMNIC. Ciekawostka: przez jezioro Lubie (gm. Złocieniec) przebiega 16 południk. Przecina powiat drawski niemal na pół i przebiega 100 metrów od jego środka.

Szesnasty południk wiedzie przez teren powiatu, patrząc od północy, w okolicach Szczycienka, Dobrosławia, Siecina, poprzez Złocieniec, okolice Stawna i Lisówko, nad jeziorem Lubie. Dalej wchodzi na teren sąsiedniej gminy Mirosławiec.

Co ciekawe, szesnasty południk przebiega zaledwie o 100 metrów od miejsca będącego Środkiem Powiatu Drawskiego, które znajduje się w gminie Złocieniec, w okolica Stawna. To punkt, który stanowi matematycznie obliczony środek powiatu, gdzie na pamiątkę w listopadzie 2014 roku postawiono granitowy słup o wadze 1000 kg. Na jego górze znajduje się tzw. „róża wiatrów”, precyzyjnie wskazująca strony świata. Pod kamieniem umieszczona została kapsuła czasu zawierająca m.in. akt erekcyjny. W tym miejscu zbudowano również geodezyjne stanowisko edukacyjne oraz wieżę triangulacyjną- widokową. Miejsce to zostało atrakcją lokalnej turystyki  pieszej  i rowerowej. W pobliżu można też skorzystać z ławki i stołu.

Warto wspomnieć, że Gmina Złocieniec od trzech lat organizuje Festiwalu Podróżniczy 16 Południk z udziałem gwiazd mediów. Jego strona internetowa, to: http://16poludnik.com.pl/podsumowanie-3-festiwalu-podrozniczego-16-poludnik/

Na północy Polski, 16 południk zaczyna bieg w pobliżu miejscowości Chłopy. Oznaczono go głazem o wysokości 2,3 m i wadze ponad 5 ton. Stanowi lokalną atrakcje turystyczną. Południk geograficzny to linia na powierzchni Ziemi, która łączy bieguny, mająca długość ok. 20 tys. km, wyznaczająca kierunek północ-południe i przecinająca prostopadle równik. Żaden z południków nie jest szczególnie wyróżniony, jednak za początkowy przyjęto ten przechodzący przez obserwatorium w Greenwich.

Klątwa Templariuszy i piątek trzynastego

 Egzekucja Jakuba Demolay

JEZIORO TAJEMNIC. Dziś kojarzony z pechem piątek trzynastego. Czaplinek to dawny Tempelburg, założony przez zakon Templariuszy. Skąd wzięła się legendarna klątwa tego zakonu i co ma wspólnego z piątkiem trzynastego?

– Papieżu Klemensie!, Rycerzu Wilhelmie!, Królu Filipie! … Zanim rok minie powołuję was przed sąd Boży po sprawiedliwą karę. Przeklęci! Wszyscy przeklęci po trzynaste pokolenie waszego rodu!

Według przekazów, były to ostanie słowa Jakuba de Molay’a, wielkiego mistrza zakonu templariuszy, podczas wykonywania na nim egzekucji – spalenia na stosie na jednej z wysp Sekwany. Skierował je do trzech osób, które najbardziej przyczyniły sią do likwidacji Zakonu. W miesiąc po egzekucji umiera w Awinionie papież Klemens, wkrótce po nim rycerz Wilhelm de Nogaret – Strażnik Pieczęci, któremu przypisywana jest inspiracja tych wydarzeń. Następnie w listopadzie tego roku odchodzi Filip IV Piękny. Przepowiednia się spełnia.

Jaki był jej początek? Właśnie w tytułowy piątek, trzynastego października 1307 roku, król Francji Filip Piękny przeprowadził zmasowaną akcję aresztowań członków Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona (z łac. Frates Militiae Templi, Pauperes Commilitones Christi Templique Salomonis). Nazwano ich Templariuszami, od siedziby w pobliżu świątyni, czyli templum.

Monarcha wysunął najcięższe oskarżenia, w tym o herezję, sodomię i bałwochwalstwo. Naprawdę jednak, był u nich ogromnie zadłużony i chciał się pozbyć wierzycieli. Same aresztowania przeprowadzono z zegarmistrzowską precyzją. Do lochów trafili o jednej godzinie wszyscy przebywający na terytorium Francji bracia, wraz z ostatnim Wielkim Mistrzem. Urzędujący w Avinionie, zależny od Filipa Papież Klemens V, w 1312 r. rozwiązał zakon. Znacznej części majątku Templariuszy nigdy jednak nie odnaleziono. W świetle najnowszych badań zarzuty wysunięte przez francuskiego króla i jego ludzi wobec zakonników były mistyfikacją, jednym z pierwszych procesów politycznych na świecie.

To właśnie z tych wydarzeń wzięło się przekonanie o pechowości tej charakterystycznej daty. Piątek 13. może w ciągu jednego roku przypaść co najmniej raz, a maksymalnie trzy.

Interesujące wiadomości o pobycie Templariuszy w Czaplinku można zdobyć podczas wizyty u Partnera Akcji „Jezioro Tajemnic” – rekonstrukcji warowni wczesnośredniowiecznej o nazwie „Sławogród”. http://www.slawogrod.eu/cms/

Czaplinek Zdrój. W pobliżu są solanki?

Pijalnia wody mineralnej Połczyn-Zdrój 1935 rok

JEZIORO TAJEMNIC. Takiej możliwości nie odrzuca Marek Zygmunt, doktorant ze szczecińskiej Akademii Morskiej goszczący na Pojezierzu Drawskim na zaproszenie „Pałacu Siemczyno”, partnera Akcji „Jezioro Tajemnic”. Gdyby w okolicach były złoża solankowe, gmina podobnie jak sąsiedni Połczyn Zdrój, mogłaby zostać uzdrowiskiem.

Udało mi się nawiązać kontakt z Akademią Górniczą w Krakowie – informuje M. Zygmunt. – Analizują oni mapy geologiczne, karty otworów wiertniczych oraz potencjalną lokalizację obszaru do przeprowadzenia badań geofizycznych. Wstępnie powiem, że prawdopodobnie zostaną przeprowadzone badania geofizyczne na obszarze Siemczyna w celu rozpoznania budowy warstw geologicznych i określenia czy taka solanka mogła się w nich zgromadzić.  Nie jest wykluczone, że będą one na wiosnę.

Starosta Drawski Stanisław Kuczyński także widzi w informacji o potencjalnych złożach solankowych wielką szansę dla regionu.

– Wyobrazam sobie, że w Czaplinku mogłaby powstać cała dzielnica turystyczna w okolicach jeziora Drawsko, podobnie jak to jest w Kołobrzegu. W takiej dzielnicy są całoroczne hotele ze SPA i basenami, czy kortami i miejscami rozrywki dla całych rodzin. Dzielnica tego rodzaju dawałaby pracę wielu osobom bez względu na kwalifikacje i oddziaływała na sąsiednie gminy powiatu. Jeżeli istnieją szanse na rozwój, powinniśmy z nich korzystać. W przeciwnym razie pogłębi się nasza marginalizacja, a już nie tylko młodzi ludzie, będą nadal stąd odpływać. Kto zatem będzie budował przyszłość regionu? – pyta retorycznie Starosta Kuczyński.

Aby sprawdzić prawdopodobieństwo występowania solamek, Starosta wysłał pismo z zapytaniem o ewentualne wyniki badań w przeszłości do Państwowego Instytutu Geologicznego. Na odpowiedź czekamy.

Właściwości połczyńskiej solanki: http://uzdrowisko-polczyn.pl/solanka

Są podwodne źródła. Raczej chłodne

3-Zastępca-Dyrektora-Sanepidu-włączył-się-do-Akcji-Jezioro-TajemnicJEZIORO TAJEMNIC. Z dna jeziora Drawsko wybijają źródła. Sfilmowano je w pobliżu plaży miejskiej w Czaplinku.

Już kilkukrotnie Czytelnicy zwracali uwagę, że w jeziorze Drawsko mogą być podwodne źródła gorącej wody. Jak dotąd nie udało się tego potwierdzić. Tymczasem na autentyczne podwodne źródła natrafiono w pobliżu czaplineckiej plaży miejskiej. To dość niespotykany i piękny widok.

Przypomnijmy, że w Zatoce Henrykowskiej podczas „Misji Siemczyno” w ub. roku Akademia Morska ze Szczecina podczas sonarowania natrafiła na ok. 40 metrową rysę w dnie. Podczas weryfikacji podwodnej na głębokości ok. 30 m nurkowie ustalili, że to rodzaj szczeliny, z której wydobywa się bardzo zimna woda. Nurkowie zdołali obejrzeć jedynie fragment tego tworu, ze względu na panującą tam bardzo niską temperaturę rzędu jedynie 3 stopni Celsjusza.

Trudno wyjaśnić, dlaczego jest tam tak zimno. Nurkowie, poinstruowani przez Dariusza de Lorm (Szkoła Nurkowania ANDAtek), pobrali do butelki próbkę wody, którą pan Dariusz przekazał Staroście Drawskiemu Stanisławowi Kuczyńskiemu. Wkrótce w siedzibie Starostwa zorganizowano spotkanie z Leszkiem Andrukiańcem, Wicedyrektorem Powiatowej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej w Drawsku Pomorskim. Celem było m.in. omówienie sposobu zbadania zawartości próbki, między innymi pod kątem zawartości w wodzie zdrowotnych minerałów. Okazało się jednak, że próbka musi zostać pobrana do specjalnego pojemnika, który posiada SANEPID i dostarczona do badań niezwłocznie, jeszcze tego samego dnia. Zagadka poczeka więc na rozwiązanie, nim nurkowie powrócą w to miejsce ponownie.

Gdyby odnaleziono złoża solankowe, Czaplinek miałby szansę zostać w przyszłości uzdrowiskiem, podobnie jak pobliski Połczyn Zdrój.

Polecamy film:

 Film otrzymaliśmy dzięki uprzejmości Szkoły Nurkowania ANDAtek.

Szybowce nad Drawskiem – rozwiązanie zagadki!

1 Hans Rach i jego szybowiec na wydmach w pobliżu Łeby. Zdjęcie pochodzi z książki J. Leszczełowskiego opisanej w tekście

Hans Rach i jego szybowiec na wydmach w pobliżu Łeby. Zdjęcie pochodzi z książki J. Leszczełowskiego opisanej w tekście

JEZIORO TAJEMNIC. Zagadka rozwiązana. Odnalezione podczas remontu starej kamienicy w Drawsku Pomorskim dokumenty związane z szybownictwem mają związek z pasjonatem tego sportu z pobliskiego Zarańska i latami dwudziestymi XX w. Historię tę poznaliśmy dzięki dociekliwości regionalisty Jarosława Leszczełowskiego.

Jarosław Leszczełowski w książce z 2017 r. „Wśród wzgórz, jezior, lindwurmów i świętych koni”, w rozdziale „Hans Rach – podniebny żeglarz”:

                Dawna autostrada miała przecinać szosę prowadzącą do Drawska Pomorskiego, w której pobliżu znajduje się wzniesienie nazywane niegdyś Sarranziger Berg, czyli Zarańska Góra. W połowie lat XX w. nauczycielem we wsi był Hans Rach, który urodził się w miejscowości Psie Głowy w powiecie drawskim. Rach był zafascynowany szybownictwem i swą pasją zaraził wielu swych uczniów. Zbocza Zarańskiej Góry okazały się znakomitym miejscem do uprawiania tego sportu. Nauczyciel skłonił władze powiatowe do zakupu starego wojskowego baraku, który dotąd stał na poligonie wojskowym w pobliżu miasteczka Czarne (Hammerstein). Barak rozebrano i przeniesiono na Zarańską Górę, gdzie miał służyć jako hangar, warsztat oraz miejsce noclegu. Do kosztów tej budowy dorzuciły się nawet władze państwowe, argumentując, że w lotnictwie leży przyszłość Niemiec. Pierwszy szybowiec został podarowany przez Niemiecki Związek Lotniczy (DVB Deutsche Luftfahrt Verband). We wsi zorganizowano uroczystość jego poświęcenia i nadano mu imię niemieckiego asa lotnictwa – barona Manfreda von Richthofena.  Według innych relacji pierwszy ćwiczebny szybowiec miał jednak zostać skonstruowany pod kierunkiem Hansa Racha w hangarze na Zarańskiej Górze.

Szybowiec ten miał dość prostą konstrukcję i był wyposażony w drewniany drążek sterowniczy. Pierwszym odważnym pilotem był oczywiście zarański nauczyciel, który odbył kilka udanych lotów. Maszyna miała właściwe kabiny, a ubrany w kask ochronny Hnas Rach przypinał się pasami do jej przedniej części. Start był najbardziej niebezpiecznym momentem. Kilku uczniów przytrzymywało szybowiec, a do jego przedniej części zaczepiano gumową linę. Dwie inne grupy maszerowały przed maszyną, naciągając możliwie mocno dwa końce gumowej liny zaczepionej o przód szybowca. Kiedy na umówiony znak zespół trzymający wypuszczał maszynę, szybowiec wylatywał w górę, jak wystrzelony z procy. Po wielu próbach zorganizowano pokaz lotniczy dla okolicznej ludności, która przybyła tłumnie, gdyż ten rodzaj sportu był jeszcze bardzo mało znany i wzbudzał sensację.

Niestety Hans Rach został wkrótce służbowo przeniesiony do Łeby, co położyło kres zarańskiemu szybownictwu. W Łebie kontynuował jednak swoje zainteresowania i uzyskał zgodę władz państwowych na organizowanie lotów na wydmach (dziś Słowiński Park Narodowy). W uzyskaniu tego pozwolenia pośredniczył właściciel  zamku w Złocieńcu – Kurt von Grieheim.

3 marca 1930 r. podczas lotów nad wydmami Zarański nauczyciel zginął tragicznie w wypadku szybowca. Stało się to podczas startu, kiedy gumowa lina nie odczepiła się w porę od startującego samolotu i pociągnęła go w dół. Hans Rach został pochowany na cmentarzu w Złocieńcu, gdyż tam mieszkała jego siostra.”.

Kolejna zagadka historyczna wyjaśniona! Książka „Wśród wzgórz, jezior, lindwurmów i świętych koni” dostępna jest m.in. w informacji turystycznej oraz Ośrodku Kultury w Drawsku Pom., a także w złocienieckiej księgarni.

O sprawie pisaliśmy tutaj: http://jeziorotajemnic.pl/w-drawsku-pomorskim-moglo-byc-lotnisko/ oraz tutaj: http://jeziorotajemnic.pl/szybowce-nad-drawskiem-c-d/

 

Kolejna firma korzysta z logo „Jeziora Tajemnic”

1 Mapa Szlaku Henrykowskiego opatrzona logo Akcji i czapka z firmy EmenJEZIORO TAJEMNIC. Starosta Drawski Stanisław Kuczyński zaprasza do bezpłatnego korzystania z logo Akcji. Symbol stał się rozpoznawalny w całej Polsce i pomaga w biznesie. A przy okazji każdy, kto go używa, promuje Pojezierze Drawskie.

Niedawno firma STM Spółka zo.o. z gminy Będzino wystąpiła z prośbą o udostępnienie logo, które zamierza wykorzystać do promocji niezwykle atrakcyjnych działek na sprzedaż, położonych nad samym Jeziorem Drawsko w okolicy Zatoki Ptasiej. Jak dowiedzieliśmy się w rozmowie, do przyłączenia się do Akcji szefostwo firmy zostało zachęcone przez jednego z kupujących, który uczestniczy w Akcji „Jezioro Tajemnic”.

– W urokliwym terenie Pojezierza Drawskiego nad Jeziorem Drawsko naprzeciwko dzikiej wyspy w Zatoce Ptasiej, uzbroiliśmy działki budowlane wielkości 800m2 i kilka o większym areale. Działki są uzbrojone w media; energię elektryczną, kanalizację odpływową podłączoną do kolektora miejskiego oraz wodę pitną z sieci wodociągowej miejskiej – piszą właściciele firmy na stronie internetowej  http://stm-grunty.pl/index.html .

O inicjatywach prowadzonych przez STM i nawiązujących do Akcji z przyjemnością poinformujemy.

To oczywiście nie jedyne przedsiębiorstwo, które korzysta z logo „Jeziora Tajemnic”. Wśród nich są sponsorzy nagrody za „U-Boota” z Jeziora Drawsko (wymienieni u dołu strony Akcji). W dwóch lokalach gastronomicznych podawane są dania nawiązujące do Akcji: restauracja „Stary Drahim” w Starym Drawsku podaje pyszne „U-Booty”, zaś pizzeria „Los Americanos” w centrum Czaplinka – pizzę. Rekonstrukcja warowni wczesnośredniowiecznej „Sławogród” w Czaplinku otworzyła w te wakacje Centrum Informacji o Akcji. Oprócz wiedzy, można tam też nabyć pamiątki opatrzone charakterystycznym logo z zarysem okrętu podwodnego. Logo wypatrzyliśmy też u innego sponsora – Zamku w Starym Drawsku. Gadżety sprzedaje również drawska firma „Emen”. Z kolei „Pałac Siemczyno” opatruje nim swojej materiały reklamowe.

Ekipa Akcji podkreśla, że logo dostępne jest zupełnie za darmo i można je wykorzystywać do celów komercyjnych. Wystarczy złożyć bardzo prosty wniosek, którego wzór zamieszczono na stronie Akcji, w zakładce „AKCJA/ POBIERZ LOGO/BANNER” http://jeziorotajemnic.pl/pobierz-logo/

Polecamy!

Sponsorzy nagród

Przyjaciele

Patronat nad akcją sprawują