Relacje z poszukiwań

nurekJEZIORO TAJEMNIC. Ta tytułowa teza wyłania się z czwartej pracy nadesłanej na konkurs „Odkryj Jezioro Tajemnic z Bare”. To także główna zasada naszej Akcji. Autor mieszka nad jeziorem Drawsko. To Emil Kozak z Czaplinka. Pod wodą natrafił m.in. na poniemiecki hełm i inne artefakty.

Oto relacja:

„Będąc płetwonurkiem amatorem, czy też zawodowym, nie można oprzeć się pokusie i tajemnicy Jeziora Drawsko. Jako perełka pojezierza drawskiego przyciąga wielu pasjonatów do poszukiwania skarbów oraz pogłębiania wiedzy na temat tego wspaniałego miejsca.

Zanurzając się w głębię „Jeziora Tajemnic” możemy natknąć się między innymi na ławice okoni przepływającą tak blisko jakby chciały dać się pogłaskać (Z1), raki, które chętnie pokazują swoją odwagę strzelając szczypcami na przepływających nad nimi nurków czy też spotkać węgorza odpoczywającego na dnie akwenu.

Dla bardziej wytrwałych i dociekliwych osób, czekają do odkrycia, kiedyś zatopione czy też porzucone lub zagubione, przykryte mułem różnego rodzaju fanty. Nurkując tu można natknąć się na wraki łodzi (Z2), rowerów wodnych, zwalone, zatopione drzewa (Z3) oraz różnego rodzaju rośliny. Mając odrobinę szczęścia możemy stać się odkrywcami znajdując także mniejsze skarby takie jak poniemiecki hełm (Z4) czy też starą drewnianą beczkę (Z5).

Pasjonaci historii mogą przyłączyć się do akcji eksploracyjno – historycznej „Jezioro Tajemnic”, której założycielem jest Starosta Drawski Stanisław Kuczyński, a której głównym celem jest odnalezienie i wydobycie poniemieckiej ćwiczebnej łodzi podwodnej do dziś niezidentyfikowanej. Za wrak przewidziana jest, wciąż rosnąca, nagroda pieniężna.

Jednym słowem dla każdego, nurkującego czy też nie, znajdzie się coś ciekawego odkrywając przy tym niezliczone tajemnice naszego pięknego Jeziora Drawskiego.”.

Pan Emil do swojej pracy dołączył także dwa krótkie filmiki, przedstawiające zatopione drzewo oraz ławice ryb, a także mapki z lokalizacjami znalezisk. Serdecznie dziękujemy za nadesłanie pracy!

Laureatem konkursu na najlepszą relację z nurkowania w jeziorze Drawsko został Robert Bendig – Wielowiejski ze Szczecina. Jego film opublikujemy jako ostatni. Nagrodą w konkursie był Suchy Skafander firmy Bare model Trilam Tech Dry. Sponsorem Nagrody jest firma ECN- Systemy Nurkowe, ul. J. Sobieskiego 6, 78-500 Drawsko Pomorskie. ECN Systemy Nurkowe: http://www.bare.pl/


1JEZIORO TAJEMNIC. Przedstawiamy trzecią pracę nadesłaną na konkurs „Odkryj Jezioro Tajemnic z Bare”. Autor, Bartosz Drzewiecki z Torzymia, natrafił pod wodą na dłubankę.

Oto relacja:

Skupienie. Nieprzerwane i całkowite. Niezbędne do nurkowania jak tlen. Pod wodą nie możesz działać pochopnie. Musisz wsłuchać się w siebie. Jedynym słyszalnym dźwiękiem jest odgłos wydychanego powietrza. Ty i otaczająca cię głębia.

Nadzieja odkrycia czegoś pod powierzchnią zawsze motywowała mnie niesamowicie. Jak małe dziecko szukające skarbu. Ekscytacja niezmiennie podnosiła mi poziom adrenaliny. I w końcu marzenie się spełniło. Nigdy nie zapomnę tego dnia.

Rano, otwierając oczy, przeczuwałem, że dzisiaj wydarzy się coś niesamowitego. Jakkolwiek to brzmi – ja po prostu to czułem. Wypłynęliśmy łodzią na najbardziej korzystne miejsce do zejścia pod wodę. Dotknąłem dłonią tafli, myśląc, że wizura w jeziorze Drawsko ciągle pozytywnie mnie zaskakuje – jest dobra. Wszedłem do wody. Za każdym razem czuję ten sam dreszcz. Schodziłem niżej i niżej, zostawiając nad sobą cały ten niepokój i hałas. Napięcie odeszło, wyciszyłem się. Tylko ja, moje myśli i bezmiar wody.

Płynąłem w dół. Zatrzymałem się, sprawdzając głębokość – 15 metrów pod powierzchnią. Przeczesywałem dno, omiatając je światłem latarki. Nagle… coś przykuło mój wzrok! Podpłynąłem bliżej, serce przyspieszyło. Moim oczom ukazał się fragment… tak to dłubanka, leżąca tu zapewne
od kilku stuleci. Poczucie spełnienia zaparło mi dech. Dotknąłem jej, czując kolejny dreszcz. Zrobiłem zdjęcia i wróciłem na powierzchnię, aby ogłosić moje odkrycie.”.

Dziękujemy za nadesłaną pracę! Informacja o tej dłubance znalazła się latem 2016 r. w głównym wydaniu „Wydarzeń” w telewizji Polsat.

Laureatem konkursu na najlepszą relację z nurkowania w jeziorze Drawsko został Robert Bendig – Wielowiejski ze Szczecina. Nagrodą jest Suchy Skafander firmy Bare model Trilam Tech Dry. Sponsorem Nagrody jest firma ECN- Systemy Nurkowe, ul. J. Sobieskiego 6, 78-500 Drawsko Pomorskie. ECN Systemy Nurkowe: http://www.bare.pl/

Wtedy kolejny raz zrozumiałem, dlaczego tak kocham nurkowanie.


Nurkowanie w jeziorze tajemnicJEZIORO TAJEMNIC. Przedstawiamy drugą pracę nadesłaną na konkurs „Odkryj Jezioro Tajemnic z Bare”. Autor, Jerzy Sadowski z Gliwic, natrafił pod wodą na pozostałości militarne po II wojnie światowej. Zostały one unieszkodliwione.

Oto relacja:

„Gdy wiosną zostałem zaproszony przez Darka de Lorm na nurkowania w jeziorze Drawsko dla przeprowadzenia poszukiwań zatopionego sprzętu Kriegsmarine, nie byłem szczególnie zaskoczony. Przez lata nurkowania zdarzyło mi się penetrować dna wielu zbiorników wodnych, poznawać wraki okrętów wojennych, nurkować w zalanych podziemiach fortyfikacji, czy szukać zatopionych czołgów. Bez wahania postanowiłem przyjechać, tym bardziej, że jeszcze nigdy w tym ogromnym i ciekawym jeziorze nie nurkowałem. I niebawem wziąłem udział w kilku misjach Akcji Eksploracyjno-Historycznej „Jezioro Tajemnic”…

Najciekawsze dla mnie było drugie spotkanie z wodami jeziora Drawsko, co miało miejsce w połowie sierpnia. Dzięki okresowi wakacyjnemu zakwaterowanie tym razem mieliśmy w bardzo sympatycznym internacie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Czaplinku. Ten rozdział akcji rozegrał się także w Czaplinku, gdyż wyznaczony „akwen operacyjny” rozciągał się na południe od wejścia do zatoki Plaża (punkt wejścia do wody miał współrzędne 53.569134 16.226679). Obszar dna, który penetrowaliśmy, mieścił się w prostokącie o wymiarach 150 x 50 m, a głębokość wynosiła od 5 do 12-13 m. Woda była ciepła, o pięknym szmaragdowozielonym kolorze, a widoczność wynosiła około 5-6 metrów.

Nurkowanie zaczęło się wzdłuż podwodnego kamiennego piargu w towarzystwie ławicy wszędobylskiego narybku. Nieco głębiej ciągnęły się podwodne łąki ramienic i rogatek. Płynąc oddalamy się od brzegu schodząc w głąb toni, z której po czasie wychyla obły ciemny kształt… Przez chwilę serca biją mocniej, jednak to tylko metalowa beczka. Wracamy do przeszukiwania naszego „akwenu” i pod nami znowu przesuwa się piaszczyste dno, niestety puste. Mijamy tylko kilka zamieszkujących je raków, które bojowo podnoszą szczypce na widok płynących nurków. Nieco dalej urozmaicenie wprowadzą gejzery „gotującego się” piasku – to źródła wybijające z dna i zasilające jezioro w czystą wodę.

Chwilę po kolejnym nawrocie na dnie widzimy kolejny obły kształt, tym razem nieduży i o gruszkowatej formie. Zbaczamy więc z kursu aby przyjrzeć się dokładniej nowemu znalezisku. Znowu serca biją nieco mocniej, ponieważ na piasku leży zardzewiały przedmiot stanowiący charakterystyczne połączenie dwóch stożków… Nie jest to jednak zatopiona boja, lecz głowica granatnika przeciwpancernego Panzerfaust! Czyli jednak znaleźliśmy coś militarnego! Obok leżą fragmenty trzonu z lotkami i jeden zabieramy jako świadectwo znaleziska, gdyż tym razem nie mamy aparatu fotograficznego. Jeszcze rejestrujemy dokładnie głębokość i zataczamy szeroki krąg by ustalić oraz oznaczyć punkty orientacyjne. Sprawdzamy też ciśnienie gazu w butlach, które spada nieubłaganie. Niestety, czas wracać, więc kolejne odkrycia będą musiały poczekać.

Za udane nurkowanie dziękuję Piotrowi Makowskiemu, mojemu partnerowi.”

PS: Militarne znalezisko zostało później podjęte z dna, wydobyte oraz przekazane do likwidacji przez uczestniczących w akcji „Jezioro Tajemnic” saperów podwodnych Adama Brzuskę oraz Radosława Malinowskiego z firmy Diver-Service.

Dziękujemy za nadesłaną pracę!

Laureatem konkursu na najlepszą relację z nurkowania w jeziorze Drawsko został Robert Bendig – Wielowiejski ze Szczecina. Nagrodą jest Suchy Skafander firmy Bare model Trilam Tech Dry. Sponsorem Nagrody jest firma ECN- Systemy Nurkowe, ul. J. Sobieskiego 6, 78-500 Drawsko Pomorskie. ECN Systemy Nurkowe: http://www.bare.pl/

Od redakcji: Firma Diver-Service jest jednym ze sponsorów nagrody za „U-Boota” z jeziora Drawsko. http://diversservice.pl/


Dłubanka odkryta w okolicy wyspy bielawy na jez. drawsko

JEZIORO TAJEMNIC. Przedstawiamy pierwszą pracę nadesłaną na konkurs „Odkryj Jezioro Tajemnic z Bare”. Z dostarczonego materiału wynika, że autor, Henryk Kilczewski z Koszalina, natrafił na drugą już dłubankę w toni jeziora.

Oto nadesłana relacja:

“Latem odbywaliśmy kurs na płetwonurka P3. Jezioro Drawsko z jego wizurą i roślinnością to extra miejsce na kursy. Wybraliśmy do ćwiczeń brzeg w Starym Drawsku naprzeciw wyspy Bielawy. Plan nurkowy obejmował ratownictwo. Schodziliśmy po stoku na 26m i jeden z nas udawał nieprzytomnego, a drugi pompując kamizelkę wynosił ofiarę na powierzchnię. Wtem zobaczyłem potężny kształt na dnie. Coś leżało na granicy widzialności, a każdy nurek zna to uczucie, że zaraz wyłoni się z wody coś niebywałego. Ale trzeba było wykonać plan, a odkrycia zostawić na potem.

W tydzień później znowu wchodziliśmy w wody jeziora. Kierunek wyspa. Po osiągnięciu danej głębokości skręcamy w lewo i posuwamy się po batymetrii. Po paru minutach JEST! Podłużny kształt długości około 4 m. Czubaty z jednej strony, a tępy z drugiej. Leży na pochyłości w mule. Opływamy w koło, dotykamy. Drewno! Wkładam rękę, aby sprawdzić wysokość boku i dłoń wpada w pustą przestrzeń. To forma przestrzenna. I jest ciężka. Nie ma mowy na uniesienie jej bez specjalnych boi. Wygląda na dzieło rąk ludzkich. Nagle błysk! To dłubanka sprzed wieków. Zatonęła, leżała ukryta przed światem i teraz ją odnaleźliśmy! Tak ją oglądaliśmy, aż podniosły się osady i wizura zniknęła.

Zapamiętałem otwory na dziobie. Prawdopodobnie po sęku i prawie 10 cm grubość burty. Co było przyczyną zatonięcia, możemy się domyślać. Sądząc po kierunku ułożenia łodzi, ktoś płynął na wyspę i nie dopłynął. A łódź ukryta w głębi, bezpiecznie przetrwała do dnia dzisiejszego.”.

Dziękujemy za nadesłaną pracę i gratulujemy odkrycia! Autorem zdjęć jest Sławek Hałka.

Laureatem konkursu na najlepszą relację z nurkowania w jeziorze Drawsko został Robert Bendig – Wielowiejski ze Szczecina. Nagrodą jest Suchy Skafander firmy Bare model Trilam Tech Dry. Sponsorem Nagrody jest firma ECN- Systemy Nurkowe, ul. J. Sobieskiego 6, 78-500 Drawsko Pomorskie. ECN Systemy Nurkowe: http://www.bare.pl/

Informacja o pierwszej dłubance znalazła się latem w głównym wydaniu „Informacji” w telewizji Polsat (czas: 19:30): http://www.polsatnews.pl/wideo-program/20160819-wydarzenia-1850_6378037/


Zatoka Ptasia częściowo zweryfikowana

1-obraz-sonarowy-zatoki-ptasiejJEZIORO TAJEMNIC. W bardzo trudnych warunkach pogodowych nurkowie penetrowali kolejną zatokę jeziora Drawsko. Widoczność jest bardzo dobra i sięga obecnie 15 metrów.

„Explorersi” dysponujący m.in. sprzętem sonarowym przebadali około połowy zatoki, patrząc od strony jeziora. Część przybrzeżna nie została jeszcze zlustrowana.

W trakcie prac natknięto się na trzy podwodne anomalie, które następnie weryfikowano pod wodą. Nie potwierdzono sygnału o zatopionym jachcie, natomiast wydobyto fragment burty niezidentyfikowanej łodzi wiosłowej. Pozostałe lokalizacje to bardzo duże skupisko roślin podwodnych oraz olbrzymie głazy (na głębokości 9,8 m). Tego rodzaju kamienie występują co najmniej w kilku miejscach jeziora, co nieraz sygnalizują nurkowie. Niektóre z nich miewają rozmiary samochodu. Niestety, kamera podwodna została zalana i trudno będzie odzyskać z niej nagrania.

– Widoczność pod wodą jest z każdym dniem coraz lepsza – mówi Dariusz de Lorm, który kierował pracami podwodnymi (Szkoła Nurkowania ANDAtek, najlepszy instruktor nurkowania świata 2013 i 2014 r.). – Czas obalić mit, że w jeziorze Drawsko jest ona słaba. W tej chwili dochodzi nawet do 15 metrów. Jeżeli chodzi o zatokę Ptasią, dno w przeważającej części pokryte jest liśćmi. Ze względu na niewielką głębokość dochodzącą maksymalnie do 10 metrów, świetnie nadaje się nawet dla początkujących nurków. Poza tym jest tam dość jasno, nawet przy dnie.

W XVIII Misji w ramach Akcji „Jezioro Tajemnic”, w dniach 28 – 31 października, uczestniczyli: indywidualnie Robert Patrzyński, Gabriela Patrzyńska, ze szkoły nurkowania ANDAtek – Anna Łodziato, Urszula i Przemysław Tosik, Grzegorz Piszcz, Bartosz Drzewiecki, Dariusz i Aleksandra de Lorm, Mariusz Szyrwiel, Piotr Janicki, Robert Sikorski, z WOPR Rogoźno – Sławomir i Renata Biskupscy, Mariusz Szymański, z gimnazjum Bobolice – Bartosz Tomaszewski, ze Stowarzyszenia Strażnicy Historii z Koszalina – Marek Tomaszewski i Honorata Matuszewska, z Klubu Krótkofalowców z Piły – Przemysław Glanc, z WOPR Świdwin – Artur Kieruzel, Marcin Ławrynowski i z Pałacu Siemczyno – Marek Ławrynowski.

Położona w pobliżu Starego Drawska urokliwa Zatoka Ptasia, na powierzchni 100 ha ma aż trzy wyspy. Na linii wejścia do zatoki, w odległości 150 m od Półwyspu Drawskiego, leży Wyspa Żurawia, a 200 m dalej w głąb zatoki Wyspa Czapla. Bliżej brzegu półwyspu Kołomąt mamy Wyspę Kaczą. Przejście między Czaplą a Kaczą jest szerokie ledwie na 100 m i dodatkowo jeszcze obustronnie zwężone przez trzciny otaczające wyspy. Dodatkowo w pobliżu półwyspu Kołomąt (30 – 50 m) leżą dwie małe nie nazwane wysepki połączone z lądem pasem trzcin.


Z jeziora wyłowiono krokodyla

1-krokodylJEZIORO TAJEMNIC. Elementy samochodu, tajemnicza skrzynia oraz… krokodyl. To tylko niektóre znaleziska XVII misji poszukiwawczej w jeziorze Drawsko, która odbyła się w ostatni weekend. Choć to końcówka października, sezon nurkowy trwa nadal!

– Szczęśliwie nie chodzi o prawdziwe zwierzę, lecz o porcelanową figurkę. To jedno z zabawniejszych znalezisk z tej misji – wyjaśnia Dariusz de Lorm, kierownik prac podwodnych (Szkoła Nurkowania ANDAtek).

Większość znalezionych rzeczy nie byłaby widoczna na sonarze. Nurkowie penetrowali dno bez przyrządów, pracując między innymi w okolicach Nadbrzeża Drawskiego. Lista wydobytych na powierzchnię przedmiotów jest długa. Obejmuje m.in. części samochodu, być może poszukiwanego Wanderera: 30-to litrowy miedziany zbiornik paliwa, wał oraz lampę. Natomiast drewniana skrzynia okazała się pusta, choć zachowana w bardzo dobrym stanie. Została rozpoznana jako pojemnik na tzw. UGŁ-y. W takich skrzyniach były przewożone i magazynowane petardy, dymy i gazy łzawiące.

Pod powierzchnią znaleziono także niezidentyfikowane, wymagające oczyszczenia z omułków fragmenty blach, garnki, okrągłe przedmioty z otworami przypominające piasty (nie są nimi; to żeliwne odlewy o trudnym do określenia zastosowaniu), stare buteleczki po medykamentach oraz po piwie (m.in. z niemieckiego Połczyna), wrak kajaka lub łódki (samo dno), koło zamachowe z sieczkarni, kotwicę, piastę z koła wozu drabiniastego oraz szereg innych, drobnych przedmiotów, jak np. pokrywkę od słoika z napisem „haideglas”.

W akcji uczestniczyli między innymi „Nurkersi” – Piotr Kusiak, Filip Dębski, Sylwia Mazańska, Zbigniew Aftański, Karol Grabarski, „ANDAtek” – Damian, Aleksandra i Dariusz de Lorm, Rafał Jaros, Anna Nazarenko, Małgorzata Sikorska, Robert Sikorski, „Zamek Świdwin” – Rafał Iwanicki oraz Dyrektor ZSP Czaplinek – Robert Patrzyński.

Profil Szkoły Nurkowania ANDAtek. To tutaj zwoływane są kolejne ekspedycje: https://pl-pl.facebook.com/ANDAtek.Polska/

M.in. tutaj możliwe są noclegi: http://jeziorotajemnic.pl/wakacje-z-jeziorem-tajemnic/

Fot.: ANDAtek oraz „Wrakersi”.


Nie pancerny, lecz luksusowy?

Klapa samochodu fot AndatekJEZIORO TAJEMNIC. Magnetometr nie potwierdził doniesienia o zasypanym przy brzegu jeziora Drawsko wojskowym pojeździe gąsienicowym z czasów II wojny światowej. Natomiast nieco dalej odnalazł szczątki czegoś równie intrygującego – najprawdopodobniej przedwojennego samochodu. Wyłowiono jego fragment!

To dość niespodziewany owoc X misji rozpoznawczej nad jeziorem Drawsko. Pawła Chęcińskiego i Agnieszkę Magdziak – Chęcińską (gdański klub nurkowy „Rekin”) zaintrygował podczas nurkowania niewielki element wystający ponad muł. Po wyszarpnięciu okazało się, że to klapa z maski starego samochodu. Bąble na powierzchni wskazują, że auto zostało spalone, choć sama blacha jest w dobrym stanie. Na dnie prawdopodobnie nadal spoczywa reszta pojazdu, a potwierdzenie tego wymaga dalszych poszukiwań. Dotąd nurków ograniczała mała widoczność pod wodą.

Być może więc opowieść o pojeździe który miał spoczywać pod warstwą kamieni i gruzu w pobliżu pomnika Jana Pawła II przy Nadbrzeżu Drawskim – dotyczyła tego właśnie samochodu, lecz jak niemal każda historia, została zniekształcona przez upływ czasu.

Nurkom udało się odnaleźć także prezentowaną na zdjęciu śrubę oraz powojskową beczkę na paliwo. Wydobyto również kajak, jednak ze względu na jego zły stan postanowiono o ponownym zatopieniu.

Czytelników prosimy o rozpoznanie marki samochodu, do którego należała klapa. Wszelkie informacje w tej sprawie kierujcie na formularz zgłoszeniowy „Jeziora Tajemnic”: http://jeziorotajemnic.pl/zglos-informacje/

W X Misji rozpoznawczej nad jeziorem Drawsko udział wzięli: Dariusz de Lorm ze Szkoły Nurkowania ANDAtek, Renata Maj, Krzysztof Niecko, Paweł Chęciński i Agnieszka Magdziak – Chęcińska, Dariusz Kuternowski, Ryszard Pikuła, Rafał Jaros, Dariusz Kaczmarczyk, Mirosław Kruk, Robert i Małgorzata Sikorscy oraz Honorata Matuszewska, Marek i Bartek Tomaszewscy. Pomocy logistycznej udzieliła Baza Nurkowa „OCTO” nad jeziorem Drawsko. Wcześniejsze badania magnetometrem protonowym przeprowadził dr Michał Penkowski z Akademii Medycznej w Gdańsku.

Zdjęcia: ANDAtek oraz Mirek Kruk.

Przykładowe zdjęcie samochodu pochodzi ze strony http://www.classiccarcatalogue.com/


Złoty trunek wydobyty z Jeziora Tajemnic

1-zloty-trunek-wydobyty-fot-andatekJEZIORO TAJEMNIC. W ostatni weekend odbyła się X misja rozpoznawcza nad jeziorem Drawsko. Nurkowie odnaleźli co najmniej kilka interesujących przedmiotów, o których wkrótce poinformujemy. Jednym ze znalezisk jest około 100-letnia beczka po piwie.

– Beczka leżała na 17 metrach głębokości, około 30 metrów od brzegu – relacjonuje Dariusz de Lorm ze Szkoły Nurkowania ANDAtek, który kierował pracami nurkowymi.

Większa część artefaktu zanurzona w mule zachowała się w bardzo dobrym stanie, cześć wystająca ponad – w nieco gorszym. Z napisów na przedmiocie wynika, że to beczka pochodząca z browaru w Słupsku. Odnalazła ją Renata Maj i Krzysztof Niecko z Klubu Nurkowego „Rekin”. Trudno powiedzieć, w jaki sposób znalazła się w czaplineckim jeziorze.

– W trakcie prac podchodzili do nas mieszkańcy i turyści obserwujący akcję. Mówili, że w pobliżu jeziora była niegdyś restauracja, z której może pochodzić ta beczka. Poza tym w Czaplinku przed wojną miał także działać miejscowy browar – dodaje pan Dariusz.

Czytelników prosimy o wszelkie informacje w tej sprawie: http://jeziorotajemnic.pl/zglos-informacje/

W X Misji rozpoznawczej nad jeziorem Drawsko udział wzięli ponadto: Paweł Chęciński i Agnieszka Magdziak – Chęcińska, Dariusz Kuternowski, Ryszard Pikuła oraz Rafał Jaros z ANDAtek, Dariusz Kaczmarczyk i Mirosław Kruk z Bazy Nurkowej „Kraken” w Krakowie, a także Robert i Małgorzata Sikorscy oraz Honorata Matuszewska i Marek i Bartek Tomaszewscy.

Pomocy logistycznej udzieliła Baza Nurkowa „OCTO” nad jeziorem Drawsko.

Kolejne nurkowanie już w najbliższy weekend. Bazą „Explorersów” będzie jak zwykle internat Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Czaplinku przy ul. Parkowej 2, tuż nad jeziorem Drawsko. To właśnie w tym budynku miała się znajdować domniemana tajna jednostka szkoleniowa Kriegsmarine.

Noclegi w internacie: http://jeziorotajemnic.pl/wakacje-z-jeziorem-tajemnic/

Zdjęcia: ANDAtek oraz Mirek Kruk.


Relacja z akcji wydobycia niwybuchu.

zd553Relacja filmowa z akcji wydobycia niewybuchu z jez. Drawsko w piątek, 19 sierpnia 2016 r., przygotowana przez „Magazyn Drawski” – jednego z Patronów Medialnych Akcji „Jezioro Tajemnic”.

Na zdjęciu: znalazca Panzerfausta Piotr Makowski.


Zakończyła się Misja Siemczyno. Powstały nowe zagadki.

JEZIORO TAJEMNIC. Nie po raz pierwszy w Akcji Eksploracyjno – Historycznej „Jezioro Tajemnic” okazało się, że wyjaśnienie jednej zagadki przynosi kilka nowych do rozwiązania. Po przeszukaniu sonarowym Zatoki Henrykowskiej (Siemczyńskiej), ciekawość zagnała naukowców również do wyruszenia w rejon Zatoki Manewrowej oraz w okolice wyspy Bielawy. Łącznie oznaczono aż ok. 200 obiektów. Obejrzyjcie galerię!

Pośród wielu zdjęć, ekipa „Jeziora Tajemnic” dostrzegła obiekt w kształcie przypominającym rycerską lancę. Ma on aż 11 metrów długości.

1. Fot. Lanca

 

Ilustracją do artykułu są także zdjęcia innych wykrytych przez urządzenia obiektów. Wśród nich znajdują się różnego rodzaju wraki, ale też zatopione opony, kamienie, kłody drzew, itp.. Widać również podwodne śmieci, jak np. opony, ale także regularne prostokątne bryły. Są skupiska podwodnych głazów. Wiele znalezisk wymaga bezpośredniego sprawdzenia przez nurków. Na opracowanie wyników z samych badań sonarowych potrzeba co najmniej kilku tygodni wytężonej pracy. Wśród odkryć mogą być także pozostałości grodziska sprzed wieków.

– Na jednym ze zdjęć sonarowych widać wrak zatopionej łodzi – komentuje Grzegorz Zaniewicz, który kierował pracami badawczymi z ramienia Akademii Morskiej w Szczecinie. – Ma on 5m długości i 1.5m szerokości. Spoczywa w Zatoce Henrykowskiej.

z

Na zdj.: „Wrak” (rys: Akademia Morska).

Zajęcia naukowe związane z badaniami Zatoki Henrykowskiej, zwanej też Siemczyńską, trwały od 5 do 8 lipca 2016 r. Wykonane zostały wszystkie przewidziane prace, tj. obrazowanie dna sonarem holowanym, obrazowanie dna sonarem stacjonarnym i prace z pojazdem podwodnym ROV.

Naukowcy z AM stacjonowali za zgodą Adama Andziaka na terenie „Pałacu Siemczyno”, który stał się bazą wypadową dla tej misji. Wśród nich byli opiekunowie grupy studenckiej: Grzegorz Zaniewicz, Izabela Bodus-Olkowska i Marta Włodarczyk-Sielicka oraz studenci z naukowego Koła Hydrografii: Adrian Popik, Konrad Szotmiler, Aleksandra Kiraga, Alicja Wielecka i Marcin Raulin.

Ekipie towarzyszyła grupa pod kierownictwem Dariusza de Lorm, najlepszego instruktora nurkowego świata ad. 2013 i 2014 – Bartosz Drzewiecki, Darek de Lorm i Bartłomiej Grynda. Na miejscu przebywali także przedstawiciele programu „Zanurzenie” oraz Miesięcznika „Odkrywca”. Obie redakcje objęły Akcję „Jezioro Tajemnic” Patronatem Medialnym.

– Zrobiliście bardzo wiele dla Powiatu Drawskiego – powiedział Starosta Drawski Stanisław Kuczyński podczas spotkania podsumowującego wstępne wyniki badań. – Bardzo wam dziękujemy!

Partner Akcji Eksploracyjno – Historycznej „Jezioro Tajemnic” i jeden ze sponsorów nagrody za „U-boota” – leżący w pobliżu jeziora Drawsko „Pałac Siemczyno” – sponsorował noclegi wszystkich uczestników „Misji Siemczyno”. Natomiast Gmina Czaplinek oddała do dyspozycji badaczy stateczek „Perkoz”, wraz ze sternikiem.

Głębokość przypominającej fiord zatoki Henrykowskiej dochodzi do 30 metrów. Jakie jeszcze tajemnice odsłoni przed nami jezioro Drawsko?

Film z podsumowania Misji Siemczyno:


Fotorelacja z IX wyprawy – Jezioro Tajemnic

Clipboard02


Łowcy w akcji – cz. II

ekipa w akcjiJEZIORO TAJEMNIC. Co „Explorersi” zastali w Zatoce Kluczewskiej? Na „U-booty” przyjdzie jeszcze poczekać…

Już w trakcie dopływania do celu, załogi łodzi zostały zaskoczone wypłyceniem, którego szczyt znajduje się około 40 cm pod lustrem wody.

– Jest ono dość długie. Trudno powiedzieć, czy ma naturalne, czy też sztuczne pochodzenie – relacjonuje Dariusz de Lorm, kierujący ekipą nurkową. – Jest usypane w przeważającej części z kamieni. Widać je na zdjęciach satelitarnych w Google (na zdj.). Ta płycizna znana jest też żeglarzom.

Jeszcze na miejscu zrodziła się teoria, że może to być wał celowo usypany do wyhamowywania próbnych torped lotniczych, co pasowałoby do doniesienia Jarosława Łysko o tajemniczych rurach zalegających na dnie. Nie ma informacji, aby ta część jeziora była wykorzystywana turystycznie w czasie wojny i przed nią. Dlatego nadawałaby się do prowadzenia prób, między innymi ze względu na długość zatoki i jej oddalenie od miasta.

Skąd mogłyby stratować samoloty? Tu pojawił się kolejny interesujący trop. Jest możliwe, że w miejscu dzisiejszego lotniska cywilnego w Broczynie k. Czaplinka jeszcze przed wojną istniało trawiaste lotnisko niemieckie. Potwierdzenie tych teorii wymaga jednak dalszych badań. Prosimy o wszelkie sygnały w tej sprawie.

Po dotarciu na miejsce, nurkowie spenetrowali wskazany rejon Zatoki Kluczewskiej. Niestety, nie znaleźli w tym miejscu żadnych artefaktów. Ich ciekawość wzbudziło regularne, długie na ponad 10 metrów zagłębienie w dnie.

– Wygląda to tak, jakby coś dużego było ciągnięte w kierunku brzegu – ilustruje sytuację pan Dariusz.

Nic więcej nie można było jednak stwierdzić. Po powrocie z wyprawy J. Łysko dodał kolejny wpis na profilu fb Akcji:

– Szukaliśmy rur. W tym miejscu nawet trałowaliśmy jezioro. Rury sterczącej z dna jeziora nie ma. Przypomniało mi się, że jeszcze w 2005r. przestałem ją widywać. Potem dowiedziałem się, że przypłynęli jacyś z nurkami i ją wyciągnęli. 2 rury były przerzucone ukosem na krzyż. Leżały niedaleko trzcin. Rozmawiałem o tym, co to może być – też nie znaleźliśmy. Rur dłuższych także nie znaleźliśmy. Nurkowie znaleźli rów wyryty w dnie. Z tego co wiem, ok. pół roku z przerwami, grzebała tam tratwa. Ułatwiał ćwiczebnym U-bootom wypływanie na płyciznę. Słyszałem o nim od nurka już dawniej. W jego najbliższej okolicy miały być dłuższe rury ze zgrubieniami pośrodku, ale ich nie było. Jedna rura leżała w samym rowie. Dno jeziora w tym miejscu zostało już spenetrowane, a rury prawdopodobnie przepite. 2 dni je szukaliśmy. A może małych łodzi podwodnych było więcej, niż 3? (…) Wszyscy bardzo się napracowaliśmy i byliśmy pomęczeni.

Być może więc, na odnalezienie mini „U-bootów” przyjdzie jeszcze poczekać. Na bardzo ciekawe znalezisko poszukiwacze natrafili jednak… na brzegu. Do sprawy wrócimy.


Łowcy „Szarych Wilków” w akcji!

JEZIORO TAJEMNIC. W weekend 11 i 12 czerwca grupa nurków wraz z ekipą miesięcznika „Odkrywca” oraz przedstawicielami Powiatu Drawskiego miała zamiar rozpocząć poszukiwania Messerschmitta Bf 109, którego szczątki spoczywać mają w jeziorze Drawsko. Ich uwagę przykuł jednak elektryzujący wpis na  profilu facebook Akcji „Jezioro Tajemnic”. Dlatego zmienili zamiary i obrali nowy cel.

W odpowiedzi na apel o sugestie co do zatoki, która miałaby zostać zeskanowana przez naukowców ze szczecińskiej Akademii Morskiej na początku lipca, mieszkaniec gminy Czaplinek Jarosław Łysko zaproponował na fb Akcji:

„Ujście Zatoki Kluczewskiej 10-12m – „rury” 60-70cm x ok. 7,5m – . Jedna sterczy z dna na ok. 5m do góry – razem 20szt. Zatokę Kluczewską z nastawieniem na dużą tratwę z położonym dźwigiem. Warto też zerknąć, czy na dnie są obiekty ok. 12m długości (2-3szt.) – miniaturowe łodzie podwodne.”

Wpis nie uszedł uwadze nurków, którzy nawiązali kontakt z panem Jarosławem. Ten zgodził się wskazać rejon zatoki Kluczewskiej, o jakim wspomniał w doniesieniu.

Na wskazany obszar udała się również ekipa miesięcznika „ODKRYWCA” – Łukasz Orlicki i Maciej Kwiatkowski, a także przedstawiciele firmy DIVER SERVICE – Adam Brzuska i Radosław Malinowski, przedstawiciel firmy GRALmarine – Bartłomiej Grynda, oraz Szkoły Nurkowej ANDAtek: Anna Nazarenko, Dorota Wicepolska, Małgorzata, Paulina, Julia i Robert Sikorscy, Bartosz Drzewiecki, Ryszard Pikuła, Rafał Jaros, Adam Wicepolski, Łukasz Różyło, Daniel, Aleksandra oraz Dariusz de Lorm. Powiat Drawski reprezentowali Paweł Wolański, Jacek Brzozowski i Robert Patrzyński. W rejonie był także Marek Halter.

Co „Explorersi” zastali na miejscu? W pierwszej kolejności wykonali sonarowanie fragmentu dna Zatoki Kluczewskiej. Dziś prezentujemy ten materiał szerszej publiczności. Mapy z mozaiką wykonał Michał Szczepaniak z „GRALmarine”. Na końcu animacji sonarowej widać nurka…

 

Animacja:

play

C.D.N.

 

 


Co kryje muł?
posuzkiwania

JEZIORO TAJEMNIC. To historyczny film. Jak po dwóch wiekach wygląda zatopiony w jeziorze Drawsko wojskowy plac manewrowy? Teraz każdy może to zobaczyć!

Nagranie dokumentuje działania Ekspedycji „Zatopiony Poligon”, która odbyła się w długi majowy weekend (27-28.05.2016).

– Przez ten czas pokryła go gruba warstwa mułu – opowiada twórca filmu i szef ekipy nurkowej penetrującej to zagadkowe miejsce Dariusz de Lorm, najlepszy szkoleniowiec nurkowy świata w 2013 i 2014 roku. – Aby sprawdzić, co kryje się pod nim, potrzebny jest specjalistyczny sprzęt, jak na przykład eżektor, czyli „podwodny odkurzacz”, i szeroko zakrojone badania, na które konieczne są określone pozwolenia – dodaje właściciel szkoły nurkowej ANDAtek.

Na konkretne ustalenia przyjdzie więc jeszcze poczekać. Starostwo Powiatowe w Drawsku Pomorskim będzie podejmowało próby znalezienia partnerów, którzy zechcą takie badania przeprowadzić i podzielić się ich wynikami. Chętnych zapraszamy do kontaktu: jeziorotajemnic@powiatdrawski.pl

Zapraszamy do obejrzenia filmu!

https://www.youtube.com/watch?v=MXG6leeuxqc


Fotorelacja z Ekspedycji „Zatopiony Poligon”

Wrak w zatoce manewrowej


Mamy namiar na kolejny wrak!

JEZIORO TAJEMNIC. Wrak łodzi, być może jachtu odnaleziono w Zatoce Manewrowej jeziora Drawsko. To bardzo dziwne, ale wcale nie leży on na dnie. Nie byłoby go widać także na sonarze. Na nagraniu wideo intryguje coś jeszcze.

Stara, być może poniemiecka łódź znajduje się na głębokości około 4 metrów, nieopodal brzegu, prawie dokładnie naprzeciw nowobudowanego domu przy ulicy Jeziornej w Czaplinku. Wrak wygląda na „wbity” w prawie pionową podwodną skarpę. Wystaje z niej część kadłuba, natomiast reszta przysypana jest olbrzymią ilością kamieni i gruzu, sięgającą aż do powierzchni wody.

Odkrycia dokonał Dariusz de Lorm, który prowadził w ramach Ekspedycji „Zatopiony Poligon” poszukiwania w ostatni długi weekend maja br. wraz z grupą płetwonurków oraz firmami GRALmarine z Wrocławia i Diver Service s.c. ze Stargardu Szczecińskiego.

Przypomnijmy, że pierwsze przybliżone informacje o wrakach łodzi (wiosłowych) w tej zatoce przesłała już na początku bieżącego roku ekipie „Jeziora Tajemnic” grupa nurków ze szkoły nurkowej „ProNur” – Oskar Tkaczyk, Emil Kozak i Sebastian Kukulski. Chodzi o 3 wraki również odkryte na stosunkowo małej głębokości (około 5-6 m) w rejonie przystani WOPR w Czaplinku.

Inne sygnały o zatopionych obiektach nadesłał z kolei Łukasz Ogiński z Bazy Nurkowej „OCTO” nad jeziorem Drawsko. Były to zdjęcia ze skanowania dna tego akwenu. Widać na nich co najmniej kilka niezidentyfikowanych obiektów w bliżej nieokreślonym rejonie jeziora. Natomiast drużyna nurków w skład której wchodziła ekipa WOPR Rogoźno oraz „Potopieńcy Kabana”, na głębokości 10 metrów odkryła, a następnie wydobyła na brzeg wrak łodzi wiosłowej. Sprawę zrelacjonował dla „Jeziora Tajemnic” Robert Werner z Szamotuł.

Teraz jednak po raz pierwszy mamy dokumentację filmową wraku wraz z jego dokładnym położeniem. Nagrania dokonano przy pomocy kamery przytwierdzonej do hełmu nurka. Na przejmującym i hipnotyzującym jednocześnie kilkuminutowym filmie widać głębszą część Zatoki Manewrowej. O ile w części zatoki w której leży podwodny plac (naprzeciw targowiska miejskiego), dno opada w miarę łagodnie, o tyle w kierunku dalszej części jeziora, poruszając się w stronę dzisiejszego Ośrodka Sportów Wodnych – podwodny brzeg jest miejscami niemal pionowy. W miejscu zlokalizowania wraku schodzi niezwykle stromo, tonąc w ciemnościach przy dnie. Są tam zatopione drzewa, sterty kamieni. W pewnym momencie nurek dostrzega wyłaniającą się z oddali poziomo położoną nieokreśloną instalację, a w chwilę później – część kadłuba łodzi. Wydaje się, że jest on w dużej części przysypany. Z tego powodu prawdopodobnie nie byłoby go widać na obrazie sonarowym.

W tym miejscu trzeba przypomnieć opowieści o pierwszych mieszkańcach polskiego już Czaplinka, którzy osiedlali się w nim tuż po wojnie. Wynika z nich, że nad jeziorem zastali dosłownie „morze” mniej lub bardziej zniszczonych wraków. Wiele jachtów miało być częściowo lub całkowicie zatopionych, a zimą maszty wystające ponad powierzchnię lodu odrąbywano na opał. Świadkowie wskazywali co najmniej kilka lokalizacji wraków, w tym Zatokę Manewrową, położoną najbliżej miasta, oraz nieodległą zatokę Henrykowską i okolice wejścia do niej. Te relacje mogą się teraz powoli potwierdzać.

Na filmie intryguje coś jeszcze: to kanciasty, sporych rozmiarów przedmiot (na zdj.), prawdopodobnie wykonany z metalu. Dalsza jego cześć jest również przysypana i nie wiadomo, czy jest fragmentem większej całości.  Wygląda, jakby był użyty celowo do wzmocnienia podwodnego brzegu. Nie wiadomo czym on jest, nurek zatrzymuje się tam zaledwie na kilka sekund. Osobom, które widziały już to nagranie, kojarzy się z wcześniejszym zgłoszeniem pochodzącym od Romualda Czapskiego z Izby Muzealnej w Czaplinku. Mowa o przysypanym ziemią i kamieniami, niemieckim pojeździe gąsienicowym, który może spoczywać praktycznie tuż przy brzegu jeziora Drawsko – nieco na lewo od pomnika Jana Pawła II przy Nadbrzeżu Drawskim. Miał on być zepchnięty z ulicy Drahimskiej i użyty do wzmocnienia brzegu. Na razie nie udało się potwierdzić tego doniesienia.

Czy widoczny na filmie przedmiot to element innego pojazdu tego tupu? Jakie jeszcze tajemnice odsłoni przed nami jezioro Drawsko? Zapraszamy do obejrzenia kilkuminutowego filmu!

https://www.youtube.com/watch?v=x6wmbIfmbcc


15.02.2016 – Treść zgłoszenia:

Wstępnie podjęliśmy poszukiwania. W trakcie akcji znaleźliśmy 3 wraki łodzi wiosłowych. Poza tym cieszyliśmy się piękna wizurą. Jakiś czas temu znaleźliśmy płetwę sterową oraz wydobyliśmy starą drewnianą beczkę i oddaliśmy ją do muzeum w Czaplinku.

Ww znaleziska odkryliśmy na stosunkowo małej głębokości około 5-6 m w rejonie przystani wopr w Czaplinku. W zatoce w Starym Drawsku natomiast leży pięknie już porośnięty wrak starego rowerka wodnego.

W akcji wzięli udział: Oskar Tkaczyk, Emil Kozak i Sebastian Kukulski

 


Pliki graficzne są własnością Emila Kozaka

Łukasz Ogiński z Bazy Nurkowej „OCTO” nad jeziorem Drawsko nadesłał zdjęcia ze skanowania dna tego akwenu. Grupa nurków pracowała na jeziorze m.in. w ostatni weekend (9 kwietnia 2016 r.).

Jeszcze nie wiemy, czym są zagadkowe przedmioty widoczne na dostarczonych obrazach. Z niecierpliwością czekamy na kolejne ustalenia!

Zachodniopomorskie centrum techniki nurkowej rozpoczęło swoją działalność w marcu 2005r. Głównym celem firmy jest rozpropagowanie nurkowania jako formy turystyki i rekreacji. Szkolenia nurkowe prowadzone są w systemie padi. Baza nurkowa OCTO znajduje się w Czaplinku nad jeziorem Drawsko, na terenie Ośrodka Wypoczynkowego „Drawtur”. (za: http://www.bazaocto.pl/)

Mamy komentarz z Bazy Nurkowej do znalezisk z jeziora Drawsko!

W związku z coraz większym zainteresowaniem odkrywaniem tajemnic jeziora drawskiego do działań włączyła się ekipa bazy nurkowej OCTO z Czaplinka wraz z zaprzyjaźnionymi płetwonurkami-ratownikami z WOPR-u z Rogoźna. Ostatnie weekendy poświęciliśmy na kalibrowanie sonaru i pierwszych skanach jeziora. Już pierwsze wypłynięcia pozwoliły na potwierdzenie znanych nam ciekawych miejsc, a także odkrycie nowych intrygujących, które teraz czekają na rozpoznanie podczas przewidywanych na następne tygodnie nurkowań. Charakterystyczne obrazy z sonaru bocznego nie pozostawiają złudzeń, że przy jego użyciu jesteśmy w stanie odkrywać pod wodą wraki łodzi, konary drzew i…. No właśnie. Co jeszcze kryje przed nami jezioro? Tego jeszcze nie wiemy. Ale pytamy, szukamy, a wszystkich chętnych zapraszamy do wspólnych eksploracji zarówno z łodzi jak i pod wodą.

pozdrawiamy

Baza Octo i WOPR Rogoźno

 

 


02.05.2016 r. JEZIORO TAJEMNIC. Drużyna nurków spenetrowała fragment jeziora Drawsko. Spod wody wydobyli łódź!

– Chcieliśmy pochwalić się znaleziskiem i wydobytą łodzią. Może to jeszcze nie u-boot, ale od czegoś trzeba zacząć – relacjonuje Robert Werner z Szamotuł.

Wrak znajdował się na głębokości 10 metrów. Poszukiwania przeprowadzone były 2-go bm., podczas długiego majowego weekendu i tego też dnia odbyło się wydobycie. W składzie drużyny była ekipa WOPR Rogoźno oraz „Potopieńcy Kabana”.

– Apetyt mamy ogromny, więc niedługo na pewno będziemy mogli pochwalić sie kolejnymi znaleziskami – dodaje nurek.

Ekipa „Jeziora Tajemnic” czeka z niecierpliwością!

Profile społecznościowe odkrywców:

https://www.facebook.com/Wopr-Rogo%C5%BAno-Oddzia%C5%82-Miejsko-Powiatowy-588974907910849/?fref=ts
oraz
https://www.facebook.com/szkolapotopiencykabana/?fref=ts)

Sponsorzy nagród

Przyjaciele

Patronat nad akcją sprawują