Zagadka podwodnego placu 

Toń jeziora Drawsko kryje w sobie wiele tajemnic. To przy jego brzegach kwitły pogańskie kulty a wody jeziora były ich nieodłącznym elementem. Powstawały osady i grody, a bogactwo towaru i handlu, tworzyło dziką, ale zasobną krainę. 

Woda jeziora skrywa tajemnice, w których pobrzmiewają krwawe starcia wojów piastowskich, pomorskich, Temlariuszy, Joanitów, Krzyżaków, Brandenburczyków i rycerzy Królestwa Polskiego. Ten pograniczny teren pomiędzy nowożytnymi mocarstwami ówczesnej Europy, był świadkiem wielu wydarzeń o ponadczasowym charakterze. Niektóre legendy i opowieści przetrwały do dnia dzisiejszego. Jedną z nich jest historia podwodnego zapadliska.

Do Czaplinka przylega zatoka, dzisiaj zwana Manewrową. Duża i przestrzenna, jest odwiecznym elementem krajobrazu miasta. Jej kształt jest znany wszystkim mieszkańcom. Nie zawsze tak było…

Rok 1790, na placu manewrowym odbywają się ćwiczenia regimentu pruskich huzarów. Komendy dyscyplinują żołnierzy. Nie wiadomo, kiedy to się stało. Czy trakcie ćwiczeń, czy później.  Nagle tąpnięcie, huk! Woda przelewa się przez plac. Wszystko naokoło sunie ku wodzie. Wzburzone jezioro połyka cały plac. Co na nim było? Czy znaleźli się tam jacyś nieszczęśnicy? Co pochłonęły wzburzone wody? Jaka była przyczyna? Czy coś takiego może się jeszcze powtórzyć?

Nikt do dnia dzisiejszego nie potrafi na to odpowiedzieć. Wydarzenie jest faktem historycznym.

Minęło tyle czasu a kompleksowe badania nie zostały przeprowadzone. Nie ma nawet zdjęcia. Może czas najwyższy?

Sponsorzy nagród

Przyjaciele

Patronat nad akcją sprawują